Archiwum autora: mama Ula

OIT

Przepraszam Was najmocniej. Nie zasługuję na Was. Wiem, że martwicie się i czekacie na wieści a ja zamilkłam na tak długo, ale pewnie domyślacie się, że skoro tak tu cicho to coś jest na rzeczy. No i dzieje się dużo. … Czytaj dalej

Napisany w leczenie, nasi pomagacze, podziękowania | 1 komentarz

Szpital

Zaniedbałam siebie i Was, ale ostatnio w naszym życiu i w mojej głowie królują cewniki, klepanie, odsysanie, drenaże, sondy, sondy i jeszcze raz sondy. Wszyscy pewnie czekacie na wieści jaką podjęliśmy decyzję, a my dalej w rozterkach. W pewien sposób … Czytaj dalej

Napisany w codzienność, leczenie, nasi pomagacze | 5 komentarzy

Jedzenie

Odpuściłam sobie ostatnio pisanie. Wiosna idzie, wszyscy są szczęśliwi więc nie chcę Was zanudzać naszymi problemami. Nie mogę napisać, że jest super skoro u nas tak nie jest, a gdy będę tak w kółko narzekać to i tak się w … Czytaj dalej

Napisany w codzienność, sprzęt | 4 komentarzy

Urodziny

Zginęliśmy, przepadliśmy, zapadliśmy się pod ziemię. Nie, nie żyjemy i mamy się dobrze. Tylko te dni tak pędzą jak szalone. Dzień za krótki, noc zdecydowanie za szybko się kończy. Ostatnio żyliśmy urodzinami Gabrysi. I nie skończyliśmy jeszcze świętować:) Bo to … Czytaj dalej

Napisany w codzienność | 4 komentarzy

Deja vu

Myślałam, że już gorzej być nie może, ale gdy w domu po wizycie w Olsztynie dotarło do mnie, że dostaliśmy skierowanie na badanie w kierunku mukowiscydozy myślałam, że oszaleję. Po raz drugi przeżyłam rozpacz i strach, że moje dziecko może … Czytaj dalej

Napisany w codzienność | 3 komentarzy

Wizyta u dermatologa-alergologa

Dziś mam wolne, ale to wcale nie znaczy, że „leżę i pachnę”:) Dzisiejszy dzień jest bardzo intensywny. Pobudka 6:45, Dzidzia wstaje po 7. Biegiem jemy, klepiemy, odsysamy, ubieramy, pakujemy do samochodu i lecimy do Szpitala Dziecięcego w Olsztynie na wizytę … Czytaj dalej

Napisany w codzienność | Dodaj komentarz

Trochę nas nie było…

Straszne mam wyrzuty sumienia, że tak dawno nie pisałam o swym Lelku, ale dzień jakoś tak szybko mija, a za nim kolejny i kolejny. W pracy człowiek się zatraca do tego stopnia, że nie myśli o tej strasznej chorobie. Myśli, … Czytaj dalej

Napisany w codzienność | 6 komentarzy

Miniony tydzień

Nie będę oryginalna jeśli znów napiszę, że nie odzywałam się bo na nic nie ma czasu. W pracy skończył się okres ochronny i trzeba porządnie zabrać się do roboty, żebym poradziła sobie na nowym stanowisku i się na nim utrzymała, … Czytaj dalej

Napisany w codzienność | Dodaj komentarz

Mama

Świadomie czy nie z ust Lelka padło dziś wyraźne „mama” i mam na to świadka:) Radość i euforia-moja:) Taty w sumie też, tylko troszkę żałował, że to nie było „tata”. Troszkę tylko, bo najważniejsze, że jednak Dzidzia nasza rozwija się … Czytaj dalej

Napisany w codzienność | 2 komentarzy

Weekend:)

Weeeeekend!!! Jak strasznie się cieszę z tych dwóch wolnych dni. W końcu mama będzie mogła nacieszyć się Dzidziusiem swoim. Przez cały tydzień bowiem mama była tylko od wieczornych zabiegów pielęgnacyjno-leczniczych. Dla Gabrysi miałam jakieś 3 godziny dziennie i musiałam się … Czytaj dalej

Napisany w akcje, codzienność | Dodaj komentarz