Castingu c.d.

O matko oszaleję!! Casting na opiekunkę trwa. Dzisiejsza kandydatka, z którą wiązaliśmy wielkie nadzieje okazała się katastrofą.
Na moje pytanie co Pani zrobi gdy Gabrysia się zakrztusi?
Pani odpowiedziała cytuje: ?muszę zajrzeć w notatki?.
Pytam więc co zrobiłaby gdyby zdrowe dziecko się zakrztusiło?
Pani więc odpowiada ?nie powiedziała Pani przez telefon, że będzie Pani przepytywała, ale ja mam certyfikat z pierwszej pomocy przedmedycznej?. Odpowiedzi na moje pytanie jednak brak.
I co z tego skoro Pani nie potrafi zareagować? Co z tego certyfikatu? Ludzie czy to ja jestem jakaś głupia czy te Panie są niepoważne? Chcąc opiekować się nawet zdrowym dzieckiem powinny znać zasady udzielania pomocy. Czy może będą szukać w notatkach co robić gdy dziecko będzie umierało na rękach?
Nie poddajemy się jednak. Kolejna kandydatka to nasza wymarzona opiekunka. Widać cudowny kontakt z Lelusiem, bogata wiedza i doświadczenie. Z taką osobą nie bałabym się zostawić Gabryśkę i byłabym zupełnie spokojna. No może nie zupełnie, ale miałabym do niej zaufanie. Tylko decyzja czy Pani będzie opiekowała się Lelkiem nie zależy od nas. Nie mogę się dziwić, że taka osoba jest rozchwytywana i to ona musi zdecydować gdzie będzie pracowała. Czekamy więc na decyzję z bardzo mocno zaciśniętymi kciukami.

This entry was posted in codzienność. Bookmark the permalink.

7 Responses to Castingu c.d.

  1. Gofer73 mówi:

    Większości takich Pań wydaje się że opieka nad dzieckiem to takie „wielkiemico” i tylko raz na jakiś czas trafiają się perełki takie jak opisana opiekunka – trzymam kciuki aby do Was chciała trafić (choć pewnie decyzja trudna bo opieka nad Lelkiem do duża odpowiedzialność)

  2. Iwona mówi:

    Warto było założyć konto na Facebooku bo dzięki temu mogłam przeczytać jak uroczo piszesz o Lelku. Widzę to wszystko teraz z innej strony i podziwiam was za ogrom miłości jaką macie w sobie. Pozdrawiam i życzę dużo siły. A Lelka całuję w stópki (jak się znowu zobaczymy to osobiście)

  3. madalena20 mówi:

    Trzymam kciuki za znalezienie super niani dla Gabrysi.
    Pozdrawiam i przesyłam wsparcie od SIERPNIÓWECZEK2011r.

  4. Obserwatorka mówi:

    Czytam tego bloga i śledzę Wasze losy. MOJE zdanie jest takie że powinnaś zostać z dzieckiem nigdy nie wiadomo co może się stać, a jak coś nie daj Boże się stanie nigdy sobie tego nie wybaczysz! Możesz przecież zostać z dzieckiem i szukać pomocy materialnej w Ośrodkach jakieś zasiłki opiekuńcze pielęgnacyjne! Pomyśl że gdyby nie babcia na opiekunkę szła by spora część Twojej wypłaty:( Nie zostawiaj córci! Życzę dużoooo zdrówka dla Gabrysi i życzę SZCZĘŚCIA 🙂

    • mama Ula mówi:

      Obserwatorko-uwierz mi, że zdaję sobie całkowice sprawę z konsekwencji mojego powrotu do pracy i bardzo bym chciała zostać z Gabrysią w domu, ale ośrodki o których piszesz dadzą nam 520zł za moją rezygnację z pracy i 153zł zasiłku pielęgnacyjnego. Na inne świadczenienie nie kwalifikujemy się ze względu na dochody-tylko nikt nie bierze pod uwagę, że jedna wypłata przeznaczona jest na kredyty i opłaty. Czy Ty byłabyś w stanie utrzymać za taką kwotę trzyosobową rodzinę? Ja nie potrafię. I nie widzę lepszego rozwiązania, chociaż kombinuję jak mogę, żeby zostać z Gabrysią to rozwiązania nie znalazłam.

  5. Joanna mówi:

    Witaj, czytam Was od niedawna. Adres strony otrzymałam od koleżanki,która podała mi numer do podarowania 1% podatku, ale do czego zmierzam… Jestem mamą 6-letniej też Gabrysi u której zdiagnozowano Histiocytoze z komórek Langerhansa (LCH), wiem z czym na co dzień borykają sie rodzice chorego dziecka. Jak szybko rośnie piramida problemów i jak mało jest ludzi, którzy na prawdę Cie zrozumieją, a nie tylko im sie wydaje… Znam realia pomocy rodzinom w której występuje ciężka choroba, dlatego podziwiam Twoja decyzje i jej nie potępiam, co więcej, trzymam kciuki i modle sie aby nie zabrakło Wam siły. Tylko matka wie jak ciężko jest zostawić dziecko i wrócić do pracy, ale nie każda wie jak ciężko jest zostawić dziecko niepełnosprawne.
    Jesteście cudownymi rodzicami, a Gabrynia wspaniałą, śliczną dzieciną. Pozdrawiamy

    • mama Ula mówi:

      Dzięki. Nawet nie wiesz ile znaczą dla mnie Twoje słowa. Codziennie biczuję się podjętą decyzją o powrocie do pracy i próbuję coś wymyślić, żebym mogła zostać z Małą w domu i nic, pustka w głowie. Ale musimy się jakoś trzymać żeby nie oszaleć:) Buziaki dla Twojej Gabrysi. Gabryśki to fajne dziewczyny:) I zdrówka życzę. Tego nam najbardziej potrzeba.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *