Wakaaaaacje!

Słońce, plac zabaw, zabawa, spacery, dzieci, mnóstwo uśmiechu. Do tego luz wakacyjny i urlop ojca. Kochamy ten czas. Kochamy lato. Chociaż czasami żar z nieba nie pozwala normalnie funkcjonować to i tak ta pora roku jest najlepsza.

Od kilku dni mamy też coś co bardzo motywuje Gabrysię do spacerów, coś czego spora część znajomych wózkersów nam zazdrości. Mamy huśtawkę dla dzieci na wózkach.  Radość Gabrysi ogromna, że może zrobić coś co dla innych dzieci jest normalnością. My nie musimy kombinować z wyciąganiem jej z wózka, planowaniem jedzenia, tak żeby w momencie gdy chcemy się pohuśtać pompa nam nie przeszkadzała, nie musimy kombinować jak pohuśtać wiotką, nietrzymającą głowy Gabrysię, jak odessać w razie potrzeby. Wjeżdżamy wózkiem na huśtawkę i bawimy się.

Słowo integracja nabiera teraz innego wymiaru. Huśtawka jest na ogólnodostępnym placu zabaw, obok normalnej huśtawki. normalną sprawą jest ciekawość dzieci tej huśtawki i oczywiście Gabrysi. Rozmawiają, pytają, my cieszymy się, że możemy wytłumaczyć pewne sprawy. Nie wiesz – pytasz – wiesz.  Nie pytasz, kreujesz swój, czasami zaburzony obraz choroby Gabrysi, jej samej i naszej rodziny. Zdarza nam się słyszeć „jaka biedna”, „współczuję” itp. Wpadnij na plac zabaw i zobacz, że niepełnosprawność to nie koniec świata, to inny świat, ale nie taki w którym ciągle płaczemy, cierpimy. To świat gdzie nasze dziecko śmieje się i chce się bawić, a my mu w tym staramy się pomóc. Zobaczcie sami.

Słów kilka jeszcze o samej huśtawce. Pomysł zrodził się w mojej głowie kilka lat temu gdy w Białymstoku powstał plac zabaw dla dzieci niepełnosprawnych. Marzyłam, że u nas też można. Szukałam pieniędzy, szkoliłam się w pisaniu projektów europejskich, a wystarczyło porozmawiać, przedstawić swój pomysł naszym władzom. Dziękuję bardzo Burmistrzowi Bartoszyc Piotrowi Petrykowskiemu, Pani Monice Rejf, Ewie Pisarskiej i wszystkim osobom zaangażowanym w ten pomysł i jego realizację. Huśtawka jest wyjątkowa i wbrew pozorom nie często spotykana na placach zabaw w naszym kraju. Dlatego też ogromne podziękowania, że w naszym, małym mieście jest coś tak wyjątkowego.

Mam nadzieję, że inne dzieci również będą na niej świetnie się bawić. Ciekawa jestem czy inne dzieci na wózkach miały już okazję się na niej huśtać? Czy wiedzą, że jest takie wyjątkowe miejsce w naszym mieście? Jeśli nie to mam nadzieję, że dowiedzą się chociażby z tego wpisu.

This entry was posted in podziękowania, sprzęt. Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *